TRZY LATA KATALOGU EUFORIA

0 | Skomentuj



     Dwa dni temu minęły dokładnie trzy lata odkąd Katalog Euforia zaczął swoją działalność. KE gości na swojej stronie wiele utalentowanych autorów reklamujących swoje blogi. Różnorodność blogów jest ogromna – dramaty, romanse, sensacje czy też, tak uwielbiane przez większość, fanfiction. A nasze hasła nie raz przysparzały problemów. Tak, mamy taką już małą tradycję, że hasła nie są słowami, które używane są na co dzień w języku potocznym. 

     Katalog Euforia z roku na rok rozrastał się współpracując z wieloma innymi spisami lub katalogami, ale nie tylko. Ponad 500 osób obserwuje nas, a opublikowaliśmy 3876 postów, nasza strona została wyświetlona ponad 380 000 razy. A to wszystko dzięki WAM. To WY tworzycie Katalog Euforia!

     Nie mogę uwierzyć, że coś co stworzyłam trzy lata temu, odniosło taki sukces. To niesamowite!

     Blogosfera jest pełna cudownych osób, z którymi mam zaszczyt współpracować. Niektórych z Was kojarzę już po nazwie, czy też tytule opowiadania. Kibicuję Waszym blogom i świetnym pomysłom na fabułę. 

     Kocham czytać – to właśnie to zainspirowało mnie do założenia KE, które miało być takim miejscem, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. I rzeczywiście Katalog Euforia ma do zaproponowania setki historii, które wciągają i na długo pozostaną w Twojej pamięci. 

     Chciałam podziękować wszystkim, którzy przez te trzy lata wspierali nasz katalog, byłym współtwórcom, którzy poświęcali na niego swój czas, Elsydri, która dołączyła niedawno do załogi i mam nadzieję, że postanie jak najdłużej oraz wszystkim autorom, którzy zgłaszają nowe blogi i posty. To właśnie dzięki Wam KE tak dobrze funkcjonuje. Każdy nasz post ma pewną ilość wyświetleń, co gwarantuje pewną promocję waszych prac. 

     Mam nadzieję, że sukces katalogu nie zmaleje, a jeszcze bardziej wzrośnie. Dziękuję jeszcze raz Wam za to, że jesteście!

ALEXX




Już wkrótce:
– zmiana szablonu
– usuwamy nieistniejące blogi lub blogi, które mają blokadę dostępności
– blogi nieaktywne/niezakończone dostaną nową etykietę

[2251] Nowy post: Chambermaid

0 | Skomentuj

Lux przedstawia "Rozdział 16"


Spojrzałam w stronę recepcji i moje oczy natychmiast spotkały się z zażenowanym wzrokiem Nate'a. Znowu zerknęłam w lewo. Lewis właśnie opuścił budynek, a facet z wysokim czołem wybiegł za nim. Stojący nieopodal George z zaciekawieniem wychylił się na ulicę, po czym wrócił, nie wiedziałam czy bardziej rozbawiony czy zmieszany.
Podeszłam do recepcji, gdy akurat od lady oddaliła się jakaś kobieta kiwając głową z dezaprobatą. Świetnie, nie ma to jak wybuchnąć słowną agresją przy gościu; przy kimś, kto ci płaci i dzięki któremu stać cię na wszystko. Już widziałam te spadające w zawrotnym tempie oceny w internetowym rankingu hoteli.

Kategoria: Kryminalne, Obyczajowe

[2250] Nowy post: Żarłoczny czas

0 | Skomentuj

Gabsone nene przedstawia "Czas: 12"


– Jak myślisz, czy jeśli ktoś coś do ciebie czuje, ale ty nie możesz odwzajemnić tego uczucia, to powinieneś urwać z nim kontakt, żeby go nie ranić? Czy wciąż się z tą osobą przyjaźnić, bo uwielbiasz spędzać z nią czas i nie potrafisz z tego zrezygnować? Czy to robi z ciebie egoistę? – spytała ostrożnie, nie patrząc na Noëla, tylko na czubki swoich stóp w beżowych pończochach.
Sama nie wiedziała, dlaczego zadała mu takie pytania. Może po prostu czuła, że lepiej porozmawiać o tym z kimś obcym, obiektywnym, kogo za tydzień mogła już nie znać.
– Nie wiem, czy jestem odpowiednią osobą do udzielania miłosnych porad… – Wrzucił na skwierczącą patelnię kawałki drobno posiekanego mięsa. – W sumie Stelli radziłbym się o takie rzeczy nie pytać, bo powiedziałaby, że na twoim miejscu przespałaby się z nim, a potem urwała kontakt i na tym zakończyła relację.
Uniosła głowę i zobaczyła, że się wzdrygnął.
– Nie wiem tego z własnego doświadczenia, na szczęście. Wracając do twojego pytania. Chyba wciąż przyjaźniłbym się z tą osobą. Ludzie to okropni egoiści. Nie oszukujmy się, każdy myśli w większości tylko o sobie. Zresztą, jesteś pewna, że nic do niego nie czujesz? To brzmi, jakbyś go lubiła. – Uśmiechnął się, odwracając się na moment, by wytrzeć ręce w ścierkę, wiszącą na haczyku, na ścianie.
– To była tylko teoretyczna sytuacja. Zapomnij, że pytałam – wymamrotała, chowając się za swoimi długimi włosami, nie odwzajemniając uśmiechu.

Kategoria: Fantasy

[2249] Nowy post: Szczypta magii

0 | Skomentuj

Natalia Iubaris, Iara Majere przedstawia "Rozdział XV: Pod dziką jabłonią"


Ciara przez ostatnie dwa dni miała całkiem sporo powodów do strachu. Znalazła się daleko od domu, w obcym, nieprzyjaznym miejscu, o mało nie została przejechana i próbowano ją nakłonić do zdjęcia ubrania na scenie. Jednak to, co usłyszała od mężczyzny stojącego przed drzwiami spowodowało, że przez chwilę nie była w stanie się poruszyć. Wyobraźnia podsunęła jej tylko jedno słowo, mrożące krew w żyłach czarownicy. Łowca.(...)
(...) - Ruchy, bohaterze. O ile dobrze widziałam, tam został jeszcze jeden, może nas gonić. - Wskoczyli na motocykl i ruszyli przed siebie. Nie odjechali daleko. Przy wyjściu z uliczki, w której zaparkowali, stali gangsterzy, a sam szef na ich czele. - O szlag. Sam Delgado się pofatygował. Co za zaszczyt.
- A żeby go Barghest porwał – mruknął Shane, na co Melissa zerknęła na niego zdziwiona.
- Kto to taki?
- Jak to kto? Widmowy pies!
- Aha. No dobra. Wątpię, żeby ten Barek nam pomógł, więc póki co musimy stąd zmykać. - Zawrócili błyskawicznie i ruszyli z piskiem opon. - I módl się, żeby ulica nie była ślepa!
- Poważnie? No dobra – stwierdził Shane, słysząc warkot motocykli i strzały tuż za nimi. - Jeśli to ma pomóc... Łaskawa Brighid, dodaj wzroku tej uliczce... Nie, co ja plotę, spraw, żebyśmy im uciekli!(...)

Kategoria: Fantasy

[1711] Nowy blog: Haftowali Ci, Robinie, smutne oczy rudą krwią

2 | Skomentuj
Autor:  Annoying Cat

Tytuł:  Haftowali Ci, Robinie, smutne oczy rudą krwią

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Opowiadanie oparte jest na serii książek i filmów Harry Potter autorstwa J.K Rowling. Wybrałem czasy, w których Hermiony Granger nie było na świecie, a Huncwoci bawili się samochodzikami. Postawiłem na młodość drugoplanowych postaci, okres gwałtownego rozwoju Śmierciożerców, młodego Voldemorta. Przeczytacie nie tylko o Lucjuszu Malfoy'u, Bellatriks Lestrange, ale także młodym Voldemorcie. Wszystko to zostanie przekazane z perspektywy młodego Robina.

[2248] Nowy post: Inne historie Konohagakure

0 | Skomentuj

Frelka przedstawia "Rozdział 18: Czarny płaszcz."


Co więcej, przez ten niefortunny upadek ich usta złączyły się w przeciągłym całusie. Jedyną rzeczą, która je teraz dzieliła - był granatowy materiał. Kiedy oczy mężczyzny spotkały się z brązowymi tęczówkami, poczuł jeszcze większe zakłopotanie. Zerwał się z ziemi jak oparzony, a następnie pomógł wstać kobiecie. Gdy już odzyskał trzeźwość myślenia po krępującym zdarzeniu, z chęcią mordu zwrócił się w stronę powodu całego tego zamieszania. A konkretniej w stronę trzech winowajców, Naruto, Sasuke i Sakury. Cała trójka patrzyłą spanikowana to na Hanare, to na Kakashiego. Nagle mały blondyn wyrwał z rąk Sakury bukiet kwiatów i wystawił pod nos swojego nauczyciela.
- W-wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, Kakashi-sensei!
- Słucham…?
- Tak, przyjmij nasze najszczersze życzenia! - różowowłosa zawtórowała swojemu przyjacielowi.
- Swoją drogą, bardzo ładną masz dziewczynę, sensei!
- Naruto! - mężczyzna nie wytrzymał, czuł że zaraz spłonie ze wstydu, zaczynając od policzków a na palcach u stóp kończąc. - To nie…
- Dziękujemy. - Hanare wcięła mu się w słowo. Jednak to nie zdziwiło go tak bardzo, jak treść jej wypowiedzi.

Kategoria: Fanfiction, Naruto

[1710] Nowy blog: 62 Głodowe Igrzyska

0 | Skomentuj
Autor: Annoying Cat

Tytuł: 62 Głodowe Igrzyska

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:  
Dzisiaj nadchodzi moja ostatnia szansa. Wiem, że jeśli jej nie wykorzystam, już nigdy nie zabłysnę na Głodowych Igrzyskach. Wbrew wszystkim, wbrew zdrowemu rozsądku, zgłaszam się na Trybuta reprezentującego Dystrykt Drugi na Sześćdziesiątych Drugich Głodowych Igrzyskach. Kto spodziewałby się, że na rzeź pójdę razem z bratem swojej najlepszej przyjaciółki?
Nazywam się Enobaria Valley i idę po zwycięstwo.

[2247] Nowy post: Steven Patrick Morrissey - fanfiction

0 | Skomentuj

Ann Flo  przedstawia " ROZDZIAŁ VI - THE QUEEN IS DEAD "


Pewnego dnia podczas obiadu w moim domu rozległ się dzwonek do drzwi. Niezadowolona, że ktokolwiek przeszkadza jej w jedzeniu, mama poszła otworzyć.
− O, dzień dobry pięknej pani - zawołał intruz, całując ją w rękę. − Ja do Stevie'ego.
− Steven!
Tak więc odrywając się od obiadu, podszedłem do drzwi. Oczywiście wiedziałem, kto to ten intruz. Nie dość, że William zachowywał się w stosunku do mojej mamy jakby walczył o względy przyszłej teściowej, w dodatku jeszcze nazywał mnie zdrobnieniem.
− Co ty tu robisz? − zapytałem, niemalże szeptem, by nikt nas nie słyszał.
William stał oparty o futrynę i wpatrywał się we mnie z chytrym uśmiechem, takim, co czasami rozbawiał, a czasami przerażał. Zdecydowanie, w tym przypadku przerażał.
− C'mon, jedziemy do Londynu.
− Co?
− Na Music Rock Fest.
− O wow, jedziesz?
− No, ty też jedziesz.
− Jaaak???
− Stevie, jesteś czasami po prostu przeuroczy, moim motorem, zakładaj drugi kask i wskakuj.
Rzeczywiście, obok był zaparkowany motor.
− Yhm, sam nie wiem...
− Steven, poproś kolegę do kuchni, niech też zje! - zawołała mama.
William w jednej chwili znalazł się w środku.
− Och, pani wybaczy, nie dzisiaj, spieszymy się, bo jedziemy do Londynu - rzekł jakby nigdy nic, a potem dodał w kierunku mojej siostry: - Cześć, Jacqueline.

Kategoria: Fanfiction, Steven Patrick Morrissey

[2246] Nowy post: Projekt Griffin

0 | Skomentuj

Griffin przedstawia "1.2 Kłótnia pod Kulawym Elfem"


– Pamiętajcie moje słowa! Przyjdzie dzień, gdy Pradawni powrócą, a z nim powróci Ogień!
Przez chwilę wydawać by się mogło, że zamilkł każdy gość karczmy pod Kulawym Elfem. Na moment zrobiło się tak cicho, że odgłos przełykanego trunku wydawał się brzmieć w uszach, jak odgłos dzwonu. I wtedy najemnik roześmiał się głośno. Zgiął się w pół i prawie spadł z krzesła, a jego niski głos rozbawienia wypełnił pomieszczenie. Kilka niepewnych chichotów dołączyło się po chwili, ale w końcu znowu zapadła cisza.
- Jesteś głupcem, Wyel. Wierzysz w te stare bajdy? Może jeszcze nam powiesz, że wilkołaki są prawdziwe, ghule przyjazne albo nimfy inteligentne? – Prychnął z pogardą, zirytowany słowami towarzysza. – Wszyscy dobrze wiedzą, że smoki nigdy nie zionęły ogniem.

Kategoria: Fantasy

[2245] Nowy post: Miasto Mroku

0 | Skomentuj

Szymon Gibki przedstawia "Rozdział 3.7"

Tak więc lecę i lecę, a moje spadanie nie ma końca. Dalej sobie tak lecę i myślę: co to ma być? Nie na to się pisałem. Sny powinny być ciekawe, rozbudzać wyobraźnię, pokazywać ludziom świat, do którego nie mogą mieć dostępu, a tymczasem moje są, że się tak wyrażę, nudne.

Kategoria: Fantasy, Młodzieżowe, Obyczajowe, Przygodowe
© Mrs Black | WS X X X