[003] Przedpremierowa recenzja: Spętani przeznaczeniem

0 | Skomentuj

Świat przepełniony wyobraźnią,

czyli Roth powraca.

Spętani przeznaczeniem to drugi tom Naznaczonych śmiercią. Ona – zabija dotykiem, on – jako jedyny jest na ten dotyk odporny. Spętani przeznaczeniem to pełna niezwykłych wyobrażeń historia o nadziei, walce i miłości, rozgrywana w kosmicznym uniwersum. Akos – syn podbitego narodu, jest sługą przeznaczonym księżniczce panującej nacji – Cyrze. Życiem dwojga od narodzin rządzi przeznaczenie, narzucone przez wyrocznie. Raz wypowiedziany los staje się nieodwracalny, a nad rodzącą się miłością ciąży fatum śmierci. W walczący o równowagę świat wkraczają dawne demony. Tyran – ojciec Cyry uważany za martwego – powraca z kosmicznej wędrówki, by zniszczyć życie mieszkańców planety Thuhve. Po zekranizowanej Niezgodnej i bestsellerze Naznaczeni śmiercią nadchodzi wyczekiwany finał losów Cyry i Akosa. Czy bohaterom uda się obalić bezduszną tyranię? I czy będą w stanie odmienić to, co nieodmienialne? 


Takimi opisami zachęca nas wydawca do przeczytania książki. Veronicę Roth kojarzę z serii Niezgodna, przeczytałam wtedy jej jedną książkę. Nie czytałam pierwszego tomu Naznaczonych śmiercią, dlatego moja recenzja nie będzie porównywała obu książek – skupię się tylko na Spętanych przeznaczeniem. 
Nie lubię romansów. Gardzę nimi, dlatego przeczytanie tej książki było mnie niezmiernie nużące. 
Książka jest pełna świetnych opisów miejsc i galaktyki. Autorka wykreowała nowy, ciekawy świat. Spętani przeznaczeniem to także opowieść o polityce. 
Język jest bardzo barwny, co sprawia, że Roth nie jest pierwszą lepszą pisarką. Sukces Niezgodnej (zarówno książek jak i filmów) to potwierdza.



Spętani przeznaczeniem to historia Cyry oraz Akosa, którzy są jednymi z ludźmi posiadającymi los, czyli z góry założoną ścieżkę, którą muszą podążać. Ich celem jest zabicie Lazmeta Noeveka, który pragnie zawładnąć galaktyką.
Nie będę zdradzać tutaj szczegółów akcji.

Na rozwój akcji trzeba było długo czekać – początek jest nudny. Spodziewałam się, że zostanę pozytywnie zaskoczona (sądząc po tak dobrych recenzjach pierwszej części)... Niestety. Przeliczyłam się. Dużo polityki i żadnego "kurczę, to było coś!". 







Jedna z wielu książek, którą szybko zapomnę i raczej nie powrócę do niej. Dla wielbicieli romansu i pierwszej części to jak najbardziej dobra pozycja. Dla każdego innego czytelnika to książka, którą się po prostu przeczytało bez jakichkolwiek zaskakujących emocji. 



Dziękuję wydawnictwu Jaguar za możliwość przeczytania tej książki przed premierą. Okładka jest piękna! 





Na blogu wkrótce pojawią recenzje następujących książek:
1) Mała Baletnica – Wiktor Mrok (recenzja przedpremierowa) [początek czerwca]
2) Toń – Anya Lipska [maj]
3) Zdrada scenarzystów – Wojciech Nerkowski) [czerwiec]

[2357] Nowy post: Plaga

0 | Skomentuj

Chloe Skywalker przedstawia "Rozdział IV"


— Ręce do góry! — powtórzyłam.
Stałam z wyciągniętymi rękoma. Nogi trzęsły mi się jakby były z waty. Ostatni raz tak się czułam kiedy nauczycielka wybrała mnie do szkolnego konkursu poezji. Stałam przed wszystkimi tymi ludźmi, a mój wiersz brzmiał jakbym zjadała co drugą literkę. Pędziłam z każdą linijką szybko i niezgrabnie chcąc jak najszybciej mieć to z głowy. Widziałam po oczach wszystkich zgromadzonych, że nie szło mi najlepiej, ale nie potrafiłam zmotywować siebie, by wziąć się w garść i zrobić to jak należy.
Podejrzewam, że tak musiałam się prezentować teraz. Trzęsąca się, ze spuszczonym wzrokiem i małym pistoletem, którego nawet nie umiałam użyć.
Spojrzałam na swojego przeciwnika. Stał przede mną wysoki chłopak, na oko może na metr siedemdziesiąt wzrostu. Z początku nie zareagował na mój desperacki akt kontroli nad obecną sytuacją. Gdy wybiegłam na ulicę krzycząc te trzy słowa stał przodem do mnie przechylony odrobinę na bok jakby przed chwilą rozglądał się za czymś.
Dopiero, gdy odwrócił głowę w moim kierunku powolnym ruchem jednocześnie poruszając ciemną grzywą, która opadła mu na twarz, która mimo zmiany pozycji nadal pozostawała w cieniu. Zajęło to kilka sekund, kilka sekund podczas, których dostrzegłam uśmiech na tej widocznej części twarzy. Jego usta wykrzywiły się w coś na kształt kpiny. Na pewno nie to chciałam wywołać moim nagłym aktem heroizmu.

Kategoria: Science Fiction, Przygodowe, Młodzieżowe

[2356] Nowy post: Hymn for the missing

0 | Skomentuj

Malusiaa Herondale przedstawia "Rozdział 2"


Minęła zaledwie godzina, a Lily była już znudzona i w pewnym sensie rozzłoszczona. Irytowały ją szepty i śmiechy uradowanych uczniów, którzy witali się ze swoimi znajomymi. Wszyscy byli stęsknieni i spragnieni siebie — w końcu tak dawno się nie widzieli. Mieli sobie tyle do opowiedzenia, że nie zwracali nawet uwagi na nauczycieli, którzy kilkakrotnie prosili o spokój i ciszę podczas apelu. Jeszcze rok temu Lily byłaby jedną z tych osób.

Kategoria: Fanfiction, Leonetta, Violetta, Jortini

[2355] Nowy post: Gdy kochamy

0 | Skomentuj

Fangirl przedstawia "16. so cold"


Tamtego dnia po raz pierwszy przed snem bez końca płakałam w poduszkę. Brakowało mi łez, brakowało mi tchu. Chciałabym płakać dlatego, że nie miałam pojęcia, czemu Henryk opuścił mnie i to w takim momencie – może i nie wiedziałam na pewno, ale domyślałam się. Odszedł, bo nie byłam mu już potrzebna.

Kategoria: Obyczajowe

[2354] Nowy post: Plaga

0 | Skomentuj

Chloe Skywalker przedstawia "Rozdział III"


Gdyby mój ojciec zobaczył mnie w tym momencie. Leżącą pomiędzy pustymi kartonami, obwiniającą się za wszelkie zło. Dobrze wiedziałam co, by mi powiedział.
Moja mama zatracała siebie z każdym dniem Plagi, on jednak pozostawał sobą, albo przynajmniej udawał, by nas nie martwić. Zdarzało się, że siedząc w piwnicy naszego bezpiecznego domu, podchodził do mnie i mojej siostry i opowiadał niestworzone historie, aż do momentu, gdy na naszych twarzach pojawiał się uśmiech./


Potem otworzyłam drzwi. /


Dobrze wiem, że mogło to być nic. Pewnie z biegiem czasu wszystko skończyłoby się tak samo. Nie można się przecież wiecznie ukrywać. Ale kiedy otworzyłam drzwi, minął już tydzień. Pierwszego dnia zagłady ludzie przeżyli szok, po tygodniu nasze rodzinne miasto zamieniło się w piekło. Piekło opętane przez Zarażonych.
Może byłam winna temu, co się stało, a może nie. Człowiek jednak w takich chwilach zadaje sobie ciągle pytanie ,,a co gdyby?’’. A co gdybym nie otworzyła tych drzwi? Czy moja rodzina przeżyłaby? Spędzilibyśmy całą Plagę w bezpiecznym schronieniu odcięci od świata zewnętrznego? A może po prostu przedłużyłabym życie moich bliskich?
W momencie, gdy otworzyłam te drzwi, świat uległ zmianie, a z tym wszystko, co znałam. Zanim postanowiłam coś zrobić, dostrzegłam jak mój sąsiad, ten sam, który bał się zabrać mnie na karuzelę, podpala swój dom, a moja koleżanka, która od dzieciństwa mieszkała w domku naprzeciwko mnie, rozszarpała sobie żołądek. Wtedy podbiegłam do jej ciała, lecz zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, ktoś pociągnął mnie za rękę i zabrał stamtąd.
Plaga zniszczyła wszystko.

Kategoria: Science Fiction, Przygodowe, Młodzieżowe

[2353] Nowy post: Music is a scenography of feelings

0 | Skomentuj

Malusiaa Herondale przedstawia "Rozdział 6"


Muszę przyznać, że ten dzień nie był wcale tak zły jak myślałam. Okazuje się, że ludzie w liceum są strasznie mili, życzliwi, pomocni i bardziej dojrzali, niż w mojej poprzedniej szkole. No, przynajmniej większość, bo wpadłam dziś na kilka osób podobnych do mojej kochanej siostry, Lodovicy. Nie ważne, nie przejmuj się nią – skarciłam się. (...)
– O... o co chodzi? – pytam niepewnie, jąkając się. – Zastawiam się, co tu sama robisz i to taka smutna. Czyżby przekąski ci się skończyły, grubasku? – Śmieje się. – Ja... – Nie tłumacz się. Rozumiem, jedni wolą spędzać czas z przyjaciółmi a drudzy z jedzeniem – Kpi ze mnie. – Tylko wiesz... Mężczyźni na tłuszcz nie polecą.

Kategoria: Fanfiction, Lily Collins, Ross Lynch

[2352] Nowy post: Steven Patrick Morrissey - fanfiction

0 | Skomentuj

Ann Flor przedstawia "ROZDZIAŁ X (OSTATNI) - THAT'S HOW PEOPLE GROW UP"


William w kilku krokach znalazł się przy mnie, usiadł obok i złapał za rękę, splatając z moimi palcami swoje, a ich dotyk był mi dobrze znany. Nie odzywał się przez pewien czas, po prostu patrzyliśmy na wzburzone morze i milczeliśmy. Aż wreszcie zapytał:

− Co tam?

Gdybym zatopił się w myślach, co czasami mimowolnie mi się zdarzało, nie wyrwałby mnie tym z sposobem z zadumy. Wiele razy odchodził bez odpowiedzi i pozwalał, bym pozostał sam, jak sobie w takim momencie życzyłem. Ale nie dziś, dziś obecność Williama okazała się pocieszeniem.

− Nie umiem poskładać myśli - powiedziałem. - Nie umiem nad nimi zapanować.

− Nikt tego od ciebie nie oczekuje, minęło zaledwie kilka dni... Nikt nie oczekuje, żebyś zaraz stawał na nogi i uporał się ze swoim cierpieniem. To zazwyczaj wymaga czasu.

− Ile?

− Nie da się przewidzieć, ten moment po prostu nadejdzie, poczujesz, że wreszcie wiesz, co robić.

− A więc jeszcze nie nadchodzi...

− To cię męczy?

− Trochę.

− Może napisz o tym piosenkę?

− Nie wiem, czy jeszcze umiem cokolwiek napisać.

Kategoria: Fanfiction, Steven Patrick Morrissey

[1763] Nowy blog: Zwaśnione Rody

0 | Skomentuj
Autor: Dita Regnif

Tytuł: Zwaśnione Rody

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:  
Blog jest poświęcony skomplikowanym relacjom pomiędzy rodami Senju, a Uchiha. Te dwie siły ścierały się od wieków, chcąc udowodnić przeciwnikowi swoją wyższość i nic nie wskazuje na to żeby ta sytuacja miała się zmienić. Głęboko zakorzeniona w genach chęć rywalizacji, wciąż dochodzi do głosu i burzy krew potomków tych wyjątkowych klanów.
Itachi jest byłym członkiem Anbu i jednym z najlepszych shinobi Konohy. Tajemniczy, chłodny geniusz zasilający szeregi Konohy, niepozbawiony uroku typowego dla Uchiha, gwarantującego mu uwielbienie większości kobiet.
Liv jest natomiast potomkinią klanu Senju i jedną z bardziej znaczących kunoichi w wiosce. Nie tylko włada stylem wody na poziomie Tobiramy Senju, ale również biegle używa techniki Latającego Boga Piorunów Minato Namikaze.
Ta dwójka od najmłodszych lat nauczona została wzajemnej niechęci, więc z trudem tolerują swoją obecność przyprawiając o ból głowy obecną Hokage. Dwójka utalentowanych shinobi nie potrafiąca pracować ramię w ramię.
Co się stanie, gdy przewrotny los sprawi, że drogi Liv i Itachiego się skrzyżują? Czy pokonają wzajemną niechęć, gdy sytuacja zmusi ich do pracy razem? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w moim blogu.
Moje opowiadania to mieszanina akcji, szczypty humoru i przygody z lekkim romansem. Losy bohaterów toczą się zarówno w świecie mangowym jaki i rzeczywistym, wszystko zależy od fika.

[1762] Nowy blog: Konsekwencje jej tajemnic

0 | Skomentuj
Autor: LongAvenue

Tytuł: Konsekwencje jej tajemnic

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:  
Carla już w dniu swoich piętnastych urodzin została wyznaczona na następcę swojego wuja w tajnym, państwowym korpusie poszukującym zaginionych dzieł sztuki. Po powrocie do Murcji do jej drzwi pukają przedstawiciele organizacji i nie dają jej możliwości odwrotu. Wkrótce Carla ma włączyć się do pogoni za legendarnymi listami Krwawej Marii, o których opowiadano jej w dzieciństwie.

[2351] Nowy post: Lost in the Time

0 | Skomentuj

Nessa przedstawia "Rozdział 331"


Przez kilka sekund panowała nieprzenikniona cisza.
A potem w końcu dotarło do niej, że stoi przed nim przemoczona po prysznicu i… całkiem naga, i to wystarczyło, by poczuła się niemalże tak, jakby ktoś z całej siły zdzielił ją czymś ciężkim po głowie. Wydała z siebie zduszony okrzyk, po czym dosłownie rzuciła w stronę prysznica, chcąc jak najszybciej schować się za na wpół przeźroczystymi drzwiczkami, by nie mógł tak bezkarnie się na nią gapić. Czuła, że się czerwieni, a serce wali jej jak oszalałe, gotowe wyrwać się z piersi ze zdenerwowania.
– Damien! – wyrwało jej się. Żałowała, że nie ma niczego, czym mogłaby w niego rzucić. – Wyjdź stąd w tej chwili!
– Ale… – wykrztusił z trudem, wyraźnie zmieszany.
Omal nie zakrztusiła się powietrzem ze zdenerwowania. A niech to diabli…!
– WON!

Kategoria: Fanfiction, Zmierzch
© Mrs Black | WS X X X