[1679] Nowy post: Lilie

0 | Skomentuj
Autor: W

Tytuł: Lilie

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Ed Hamilton, dziedzic rodzinnego majątku, na wyścigach NASCAR poznaje piękną reporterkę, która ma za zadanie udokumentować drogę do zwycięstwa faworyta Winston Cup Series — Michaela Burnsa.

[1678] Nowy blog: I can't help fallin' in love with You.

0 | Skomentuj
Autor: Lilyanne Balor

Tytuł:  I can't help fallin' in love with You.

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   " -Jego umysł jest pusty. Jest jak tabula rasa, rozumiesz? Mogę wmówić mu, że mnie kocha...
- Kylie, kochanie, nie możesz zmusić nikogo do miłości..."

ON
Kiedyś kochał. Teraz żyje swoją karierą. Rozpędza się i nie umie wyhamować, czuje, że traci sens. Ale nie chce przestać. Jedna chwila, jeden wypadek, by wszystko runęło. Próbuje poskładać swoje wspomnienia, przypomnieć sobie swoje dawne życie i odnaleźć szczęście. Nie dopuszcza do siebie myśli o swoim dawnym ja.

ONA
Kocha od wielu lat, bezskutecznie trwając w pustce. Czerń i biel, bez odcieni szarości. Nie potrafi zapomnieć. Jedna chwila, jeden wypadek, by jej serce pękło. Pojawia się droga do szczęścia, przez fałsz i zakłamanie. Zależy jej za bardzo, by się tego nie podjąć. Boi się, ale ma nadzieję. Czuje, że tym razem to ona ukształtuje jego miłość.


Tagi: #lemon #firstTime #angst #het #gettingtogether #schmoop #OFC #sap #wip #misunderstanding #MA

[2191] Nowy post: Szept ostrza

0 | Skomentuj

Karolina przedstawia Rozdział 10 cz. 2

Miała potargane, brudne włosy sięgające pasa, w które wplotła mech i gałązki sosen. Jej oczy były malutkie, paciorkowate, pozbawione rzęs, za to z krzaczastymi brwiami. Na prawym policzku widniała blizna, ciągnąca się aż do górnej wargi. Kobiecie brakowało przynajmniej kilku zębów, a pozostałe pożółkły jak u żebraka. Przy tym wszystkim miała tak wielkie łapska, że spokojnie rozgniotłaby w nich garść orzechów. Zgarbione plecy, wykręcona prawa noga i brodawka na czole tylko dopełniały ten przykry obraz.
Sara mimowolnie zrobiła krok w tył.
– Nie ma co uciekać, brzydulko, i tak spędzimy razem wieczór – wycharczała złowieszczo kobieta.

Kategoria: Przygodowe

[2190] Nowy post: Fortuna kołem się toczy

0 | Skomentuj

Ew. przedstawia 40. Życie składa się z takiego łańcucha złączonych ze sobą rozstań

– Nie zabezpieczasz listu zaklęciem?
Pytanie to wydostało się z gardła, nim zdążył je powstrzymać.
– Nie. Po co miałabym to robić?
– Nie boisz się, że targnę na prywatność mojego kochanego braciszka? – zakpił, robiąc dwa kroki do przodu. – Ślizgoni z natury są wścibscy. Blondynka parsknęła w brodę.
– Jesteś Gryfonem, pamiętasz? – Wywróciła oczami. – Poza tym myślę, że raczej nie interesuje cię życie Łapy... Znaczy Syriusza. Co właściwie brzmi nieco dziwnie, w końcu to twoja rodzina.
– Interesujące – stwierdził niespodziewanie cicho. Ta dziewczyna jak nikt potrafiła go zadziwić. – Jestem Regulus.
– Wiem.
Chwilę między nimi panowała cisza wykazująca charakter pełen podekscytowania i fascynacji, które wystąpiły między nimi.
– To właściwy moment na podanie imienia – dodał Black, nie mogąc się opanować. Patrzył na blondynkę z wyczekiwaniem, będąc niesamowicie ciekawym jej reakcji. Do tej pory każdy Gryfon traktował go z rezerwą, a nawet wrogością, co właściwie wydawało się naturalne. Dopiero ona wybiła się z tłumu.
– Anne.

Kategoria: Fanfiction, Harry Potter, Huncwoci

[2189] Nowy post: Rock Penetrowany Pędzlem

0 | Skomentuj

Kunoichi przedstawia  Część IV i ostatnia. Pączki, piruety i łoniaki

– Futerko ci trochę urosło – powiedział nagle, a ja zakrztusiłem się jedzeniem.
– Jakie futerko?
– Łonowe.
– Macałeś mnie, gdy spałem? – Zmarszczyłem brwi, ale pokręcił głową.
– Nie, po prostu spałeś nago, więc widziałem.
– Jak mogłeś widzieć, skoro było ciemno? Macałeś mnie!
– Nie macałem.
– Szkoda.
– Co? – Parsknął śmiechem, a ja wydąłem wargi.
– Pójdę się ogolić. – Wstałem z łóżka, ale złapał mnie za udo. – Puszczaj.
– Skończ śniadanie.
– Potem.
– Teraz. Możesz sobie mieć futerko. Mam nawet dla ciebie pewne zadanie – zamruczał, gładząc moje biodra.
– Zapuszczanie łoniaków?
– Chciałbyś? – zdziwił się, a ja trochę się zmieszałem i zmarszczyłem brwi.
– Nie bardzo. Chyba.
– Nawet gdyby to był rozkaz twojego Pana? – Uśmiechnął się nieco drapieżnie, więc byłem pewien, że już wyobrażał sobie różne rzeczy.
– Ale teraz nie jesteś moim Panem.
– Racja. Nie miałem na myśli nic złego.
– Na pewno?
– Oczywiście.
– Nie nabijasz się, prawda?
– Oczywiście, że się nie nabijam. Później pomogę ci się ogolić – powiedział i przyciągnął mnie bliżej.

Kategoria:  Yaoi, Obyczajowe, Romans, Erotyka, LGBT

[1677] Nowy blog: Inne historie Konohagakure

0 | Skomentuj
Autor: Frelka

Tytuł:  Inne historie Konohagakure

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Jedynym co może uleczyć zranione serca jest mijość. Podobno to ona nas uskrzydla, nadaje życiu nowy sens, barwy, smak i zapach. Ale czy to prawda?

[1676] Nowy blog: Zachmurzeni

1 | Skomentuj
Autor: Juliet

Tytuł: Zachmurzeni

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Związek Carter Harvelle i Sergio Ramosa nie przetrwał, a oni wciąż uczą się bez siebie żyć. Kiedy Carter jest wreszcie gotowa ruszyć naprzód, Sergio postanawia pomóc jej zaakceptować przeszłość.

[1675] Nowy blog: Creepypasta ze snów.

0 | Skomentuj
Autor: David Creepypasta

Tytuł: Creepypasta ze snów.

Status: Trwające


{kliknij, aby zobaczyć bloga}
Opis:   Zbiór opowiadań i historii mających na celu wywołanie o czytelnika uczucia strachu. Treść opowiadań jest czymś pomiędzy fikcją, a prawdą.

[2188] Nowy post: Steven Patrick Morrissey - fanfiction

0 | Skomentuj

Ann Flo  przedstawia BIGMOUTH STRIKES AGAIN (ROZDZIAŁ III)

Ja cały czas byłem pochłonięty myśleniem o tym, co powiedziała mi Natasha. Nie mogłem tylko zrozumieć jednej rzeczy i ośmieliłem się o to zapytać.
− Czemu tak ci zależało na zdobyciu mojej uwagi?
− Och, Moooz, miałam wrażenie, że mnie lubisz. Gdybyś nie lubił, to byś mi nie dał swojej kurtki, nie opowiadał o swoich koszmarach i nie wciągnął się w tę scenkę na wrzosowiskach. Wiesz, podobno, jeżeli opowiadasz komuś o swoich koszmarach, to znaczy, że mu ufasz.
− Jak miałbym ci ufać, skoro w sumie cię nie znam? I nie wiem, czy chcę poznawać...
− Owszem, wtedy, na wrzosowiskach, zachowywałam się dziwnie, po prostu to miejsce... wywołało we mnie nieoczekiwany lęk, sama byłam tym zaskoczona. Ale potem, jak cię przepraszałam, nie powinieneś kłamać, że wszystko w porządku, powinieneś powiedzieć wprost, jeżeli nie zamierzałeś mnie więcej widywać.
− Tak, wiem − odpowiedziałem.
− Czyli nie jesteś już zły?
− Nie wiem. Nie, chyba. Ja zrobiłem coś nie fair wobec ciebie, a ty wobec mnie. Więc tak jakby, jesteśmy kwita. Poza tym, przez to, że opowiedziałaś w szkole o wrzosowiskach, naraziłaś na plotki i siebie. Natasha wzruszyła ramionami.
− Nie rusza mnie to − przyznała. − Jestem przyzwyczajona. Już tak, czy siak, wiele plotek o mnie opowiadają.
Chociaż jeszcze nie dopiłem swojej coli do połowy, stwierdziłem, że czas iść do domu. Ale Natasha mnie zatrzymała, położyła dłoń na mojej dłoni i milczała.
− Co?
− Nic, zaraz zagra William. Nie chcesz posłuchać? − zapytała.
Tak, nie byłoby to zbyt grzeczne wyjść w tym momencie. William ze swoim zespołem, nazwanym The Nosebleeds stał na scenie i przedstawiał członków: Benny - gitara elektryczna, Jeff - gitara basowa, Gordon walił w perkusję, on sam natomiast grał na klawiszach. Już przy pierwszych nutach ta muzyka zdawała się wciskać mnie z powrotem w krzesło. Może technicznie nie brzmiała perfekcyjnie, lecz miała w sobie coś uzależniającego, sprawiała, że oczy wszystkich nie odrywały się od sceny, przerwała zobojętnienie, wywołała większe emocje niż tamta małolata, co zasłabła. To było niezwykłe, powodowało, że przechodziły mnie ciarki i przyprawiało serce o szybsze bicie. The Nosebleeds kochali muzykę, nie, sami po prostu nią byli, prawdziwą, poruszającą, hipnotyzującą. W pewnym momencie Natasha, podniosła toast za zespół, stukając swoją szklanką piwa o moją butelkę coli, i znowu zapaliła papierosa.
− Nieźle, prawda? − zapytała.
− Nieźle − odpowiedziałem.
Oboje patrzyliśmy sobie wzajemnie w oczy i kołysaliśmy się w rytm, z uśmiechem

Kategoria: Dramat, Fanfiction, Steven Patrick Morrissey

[2187] Nowy post: Gdy kochamy

0 | Skomentuj

Fangirl przedstawia G5. blessing/curse

Czułam, że to wydarzenia poprzedniego dnia tak mnie przytłaczają, jednak nie rozumiałam, dlaczego. Wcześniej relacja z Henrykiem była moją siłą napędową, życie było piękniejsze, a ja sama – lżejsza. A teraz? Emocje i myśli ciążyły na mnie jak worek kamieni. Z tego wszystkiego zapomniałam o kartkówce z historii, którą mieliśmy rozpocząć dzień – zdziwiłam się, gdy nauczycielka kazała nam wyjąć kartki. [...] Cieszyłam się z faktu, że jestem słuchowcem i że to właśnie Henryk jest moim korepetytorem; te dwie rzeczy złożyły się na to, że – chociaż nie pamiętałam o kartkówce – byłam przygotowana. Pamiętałam każde słowo usłyszane od niego podczas ostatnich korepetycji i choć mogło to przeobrazić się w moje przekleństwo, tym razem było naprawdę przydatne.

Kategoria:  Obyczajowe
© Mrs Black | WS X X X